środa, 5 października 2016

Z tęsknoty za kamienicą

Marta i Łukasz mieszkają w bloku, ale tęskno im było do bardziej kamienicznych klimatów. Po ślubie zdecydowali się wyremontować swoje mieszkanie w taki sposób, by można w nim było zapomnieć to tym, że znajduje się ono na blokowisku. Poniżej kilka ujęć z moich prostych wizualizacji do ich projektu.
Mieszkanie w bloku
Proj. J. Bielak
Rzut mieszkania
W samym układzie mieszkania nie zaplanowaliśmy z Właścicielami żadnych zmian - wszystkie pomieszczenia zostały tam, gdzie były i takiej wielkości, jakiej były. Wchodząc do mieszkania wkracza się do korytarza, wokół którego promieniście usytuowane są pozostałe pomieszczenia. Na wprost wejścia znajduje się łazienka, obok niej stosunkowo mała kuchni, po prawej stronie jest salon sąsiadujący z sypialnią.
Rzut mieszkania dwupokojowego
Proj. J. Bielak
Marcie i Łukaszowi zależało na klasycznym wykończeniu mieszkania, więc projekt przewidywał wymianę wszystkich drzwi wewnętrznych na klasyczne białe drzwi płycinowe. Mieszkanie nie jest zbyt duże, więc zaplanowaliśmy jego wykończenie jasnymi meblami - głównie białymi. Żeby bieli nie było po remoncie zbyt dużo, na ścianach miały się pojawić kolory, stonowane, ale kolory :) Posadzka spajająca wszystkie pokoje przewidziana została w ciepłym odcieniu naturalnego dębu z wykończeniem białymi dużymi listwami przypodłogowymi.

Korytarz
Centralnie usytuowany korytarz stanowi przejście między wszystkimi pomieszczeniami. Do tej pory był fioletowy i dość ciemny. Jak każdy korytarz w mieszkaniu, po remoncie miał być praktyczny. W związku z tym projekt przewidywał, że za drzwiami wejściowymi będzie w nim miejsce na szafę na wymiar, w której zmieszczą się ubrania wierzchnie gości oraz szuflady na czapki, rękawiczki, szaliki i obecnie noszone buty. Przy wejściu do łazienki przewidziane zostało miejsce na spore lustro. Do tej pory w korytarzu stała duża komoda - pamiątka rodzinna Marty. Piękny i praktyczny mebel nie zmienił miejsca po remoncie - nadal wita gości na wejściu. 
Korytarz w mieszkaniu dwupokojowym
Proj. J. Bielak
Korytarz - po lewej wejście do mieszkania, po prawej - drzwi do łazienki.
Proj. J. Bielak

Duży pokój
Salon to centrum życia rodzinnego i towarzyskiego. Musiał być tak zaprojektowany, żeby znalazło się w nim miejsce na stół jadalny (w małej kuchni nie ma miejsca na stół), na miejsce do czytania dla Marty, na centralnie ustawiony telewizor z miejscem przed nim dla Łukasza i jego gier, na przechowywanie (książek, pamiątek, ale i odzieży) oraz na spory, rozkładany narożnik, żeby wygodnie przyjmować gości i móc im zaoferować nocleg. 
Salon w mieszkaniu dwupokojowym - widok na część telewizyjną
Proj. J.Bielak
Salon w mieszkaniu dwupokojowym - widok na część jadalną
Proj. J. Bielak
Salon w mieszkaniu dwupokojowym - widok na część wypoczynkową
Proj. J. Bielak
Salon w mieszkaniu dwupokojowym - widok na wejście do salonu
Proj. J. Bielak

Łazienka
Łazienka przed remontem wyposażona była w wannę, jednak Marta z Łukaszem zdecydowali się z niej zrezygnować na rzecz prysznica i dodatkowego miejsca do przechowywania. W dość długiej i wąskiej łazience, poza kabiną prysznicową znalazła się umywalka z szafką, pralka, toaleta, praktyczny grzejnik, szafa na kosmetyki oraz lustro-szafa nad umywalką. 
Widok na łazienkę od strony wejścia
Proj. J. Bielak
Widok na łazienkę od strony wejścia
Proj. J. Bielak
Widok na wejście do łazienki
Proj. J. Bielak

Sypialnia
To pomieszczenie u Marty i Łukasza miało być praktyczne i rozwojowe :) Duża szafa, zajmująca całą jedną ścianę w pokoju, była bardzo praktyczna i nie miało sensu jej demontowanie, więc w ramach projektu zyskała tylko nowe jasne fronty w skandynawskim stylu. Do sypialni przeprowadziła się komoda, która do tej pory stała w salonie. Pod oknem znalazło się miejsce na rozkładane łóżko z widokiem na telewizor. 
Sypialnia w mieszkaniu dwupokojowym - widok od wejścia
Proj. J. Bielak
Sypialnia w mieszkaniu dwupokojowym - widok os strony okna
Proj. J. Bielak
Projekt obejmował również kuchnię, ale nie wymagała ona wizualizacji, więc przedstawić ją będę mogła dopiero, jak uda mi się wybrać do Marty i Łukasza w jakiś słoneczny dzień i zrobić zdjęcia efektu prac :)