piątek, 31 maja 2013

Własne "M", czyli u Ali i Marcina cz.1

Moja przyjaciółka Ala i jej narzeczony Marcin kupili swoje pierwsze mieszkanie, a ja zostałam wciągnięta w jedną z przyjemniejszych aranżacji wnętrz, z jakimi miałam do czynienia. 
Ich nowe mieszkanie ma praktyczny plan i jest przestronne. Minusami zastanej sytuacji była wszechobecna czerwień ścian, nieco za duża przestrzeń komunikacyjna i malutki pokoik z centralnie ustawionym pionem kanalizacyjno-wentylacyjnym (ustawienie pionu wynikało z wydzielonej w projekcie osobnej ubikacji, która na etapie wykonawstwa została dołączona do łazienki, by zyskać nieco więcej pokoju). O ile czerwieni można było się pozbyć w prosty sposób, wielkość korytarza zredukować na korzyść pokoi, to pion był, jest i będzie ciekawym elementem architektury, który planowo ma być zamaskowany przez szafę w zabudowie. 
Na poniższym rzucie widać plan mieszkania przed wprowadzonymi przez nas zmianami. 
Rzut mieszkania - inwentaryzacja
Żeby zwiększyć nieco funkcjonalność czterech kątów Ali i Marcina nie obyło się bez kucia. Ściana pomiędzy korytarzem, a małym pokojem została rozebrana, a postawiona nowa zwiększyła nieco pokój kosztem hallu. Drugi korytarz prowadzący do salonu i aneksu kuchennego został połączony z pokojem poprzez pozbycie się dzielących pomieszczenia ścian działowych. 
Oto mój rzut aranżacyjny, do którego dążymy: 
Rzut mieszkania - aranżacja
Projekt: j.march. 
Ala i Marcin są ludźmi, którzy wiedzą czego nie chcą i co im się podoba. Praca z nimi polegała w dużej mierze na łączeniu podsuwanych przez nich elementów wystroju i gimnastyce w wykorzystywaniu pomysłów w taki sposób, by stały się praktycznymi elementami kreowanej przestrzeni i nie redukowały i tak już ograniczonej powierzchni.

Pierwszym pomieszczeniem, które chciałam zaprezentować jest korytarz. Nieco zmniejszony po przebudowie nadal jest całkiem przestronny. Posadzkę hallu stanowią szare płytki przypominające ciemny beton lub asfalt. Na przeciwko wejścia przewidziana została ściana pokryta tynkiem udającym beton. Na ścianie zawiśnie tabliczką z nazwą ulicy (nawiązanie do nazwiska właścicieli) przerobiona na wieszak na ubrania i duże lustro. Pod ścianą stanie ławeczka do zakładanie butów. W przeciwległym kącie korytarza zlokalizowana została pojemna szafa. Ograniczenie szafy stanowi wymurowana z cegły rozbiórkowej i pomalowana na biało ściana. Front szafy stanowić mają stare, nieco bielone deski przypominające drzwi do starej stodoły. Ściany korytarza, listwy przypodłogowe i drzwi prowadzące do pokoi i łazienki są białe. 
Na początku korytarz wyglądał tak:
Ściana na przeciw wejścia do mieszkania przed remontem
Miejsce, w którym przewidziano szafę w zabudowie przed remontem
Na pobieżnych wizualizacjach wyglądało to tak:
Szafa w korytarzu
Projekt: j.march.
Ściana na wejściu do mieszkania
Projekt: j.march.
A na dzień dzisiejszy po wstępnych remontach sytuacja wygląda tak: 
Widok na wejście do mieszkania
Widok na korytarz
Do wykonania zostało pokrycie ściany udającym beton tynkiem i szafa, i będzie można wprowadzać się z meblami. 

Więcej o tym projekcie w kolejnych postach :)

czwartek, 23 maja 2013

(us)POKÓJ niemowlaka

Podobają mi się pokoje dziecięce, w których "dziecięcość" uzyskiwana jest za pomocą wesołych akcentów w dobrym tonie, a nie wynika z osobliwej mieszanki dużej ilości kolorów i prostych skojarzeń. Wiadomo, że przedszkolak uwielbiający piratów ucieszy się, gdy w swoim pokoju będzie miał miniaturę statku, żagle i fale i nie przeczę, że to może naprawdę świetnie wyglądać, ale naturalne, skromne wnętrza mogą równie ciekawie działać na wyobraźnię i są bezpieczniejsze, gdy jest obawa, że dziecko za pół roku zamiast piratem zapragnie być rycerzem :) Bardzo lubię wnętrza w stylu skandynawskim, ale do prawdziwego skandynawskiego wnętrza potrzebne jest skandynawskie, nisko świecące słońce wpadające przez okno. Z braku północnego klimatu stworzyłam wnętrze jedynie nawiązujące do skandynawskiej prostoty i nordyckich wzorów dla przychodzącego niedługo na świat chłopca.
Rzut pokoju
Projekt: j.march.
Jako, że pokój niemowlaka to na początku głównie pokój dla mamy i taty siedzących przy dziecku, w mojej koncepcji poza łóżeczkiem dla malucha znalazł się wygodny fotel dla rodziców z lampą podłogową. Nie zabrakło miejsca na pojemne szafy, bo wiadomo, że choć niemowlak jest mały, to wymaga niewspółmiernie dużo ubranek i akcesoriów :) Na ścianach znalazły się półki na zabawki, które rozweselają wnętrze i przypominają, że pokój należy do małego chłopca. Niezagospodarowane przestrzenie będą mogły w miarę potrzeb być adaptowane pod składowanie zabawek i nowe meble.
Głównym elementem dekoracyjnym pokoju jest tapeta w ptaki, która zakłóca monotonię białych ścian. Biała firana ma czarny rysunkowy, wesoły wzór. Szafki są białe, a łóżeczko szarawe. W kącie stanął drewniany konik na biegunach. Żeby nadać wnętrzu koloru na podłodze znalazł się zielony dywan, stary fotel został obity zieloną tkaniną, a na ścianie zawisła ilustracja. Więcej kolorów pojawi się we wnętrzu razem z hurtową ilością zabawek :)

Pokój niemowlaka - widok od strony wejścia
Projekt: j.march.
Pokój niemowlaka - kącik dla rodzica
Projekt: j.march.
Pokój niemowlaka - ściana pokryta tapetą i łóżeczko
Projekt: j.march.
Pokój niemowlaka - kolaż
Projekt: j.march. 
Zdjęcia produktów: www.ikea.com, www.zyrafyzszafy.pl, flowerbike.pl, galeria-dekoracji.com.pl