środa, 19 września 2012

Mieszkanie wybitnie muzyczne


Jako matka chrzestna projektu mojej koleżanki ze studiów podyplomowych z radością prezentuję jej pracę finalną. Asia, bo tak na imię autorce, zaprojektowała mieszkanie dla swojego przyjaciela-muzyka. Mieszkanie ma dwie kondygnacje. Na parterze znalazła się sień z pokaźną garderobą, mini ubikacja dla gości, salon ze sporą biblioteką i aneks kuchenny. Piętro zajęła sypialnia z miejscem do pracy i kącikiem muzycznym, łazienka i garderoba. 
Rzut parteru
Autor: j.jamsheer
Rzut piętra
Autor: j.jamsheer
Zaproszenie do środka:
Od progu wita nas lustro Starcka, metalowy pieniek i pojemna garderoba, w której zostawić możemy kurtki. Również z sieni wchodzi się do malutkiej ubikacji schowanej pod schodami. 
Sień mieszkania
Autor: j.jamsheer
Rozsiądź się w salonie:
Wygodny kącik z kanapą i wielkim fotelem ozdobiony jest obrazem Marka Okrassy. Wypoczywając możemy koić zmysły widokiem zieleni za oknem.
Kąt wypoczynkowy
Autor: j.jamsheer
Sofa w salonie
Autor: j.jamsheer
Salon melomana i aneks dla kuchcika:
Siedząc na sofie mamy widok na aneks kuchenny i biblioteczkę z książkami i płytami z muzyką. Pod regałem Asia zlokalizowała "kamienne" pufki, by można się wygodnie usadowić podczas wyboru lektury.
Widok na salon
Autor: j.jamsheer
Biblioteczka
Autor: j.jamsheer
Połączony z salonem aneks kuchenny jest rajem dla miłośników pichcenia . Wielka lodówka, podręczne półki, sporo miejsca na przechowywanie i duża przestrzeń robocza zadowoliłyby każdego adepta kucharstwa.
Aneks kuchenny
Autor: j.jamsheer
Po schodach do strefy prywatnej:
Na górze zlokalizowana została przestrzeń roboczo-wypoczynkowa. To tu pan domu ma wielkie łóżko, biurko do pracy i sprzęt muzyczny. W wielkiej szafie na specjalnie wyeksponowanym miejscu godnie prezentuje się kontrabas, a przy wielkim oknie z widokiem na las stanęło pianino elektryczne. Aby już zupełnie nie było wątpliwości kto jest panem w tej krainie, ściany ozdabiają plakaty muzyczne. Na piętrze znajduje się też łazienka i garderoba, dobrze schowane przed ewentualnym wzrokiem gości, którzy mogą zabłądzić na górę.
Piętro mieszkania muzyka
Autor: j.jamsheer
Sypialnia właściciela
Autor: j.jamsheer
Pracownia muzyka
Autor: j.jamsheer

niedziela, 16 września 2012

Szpital stawia na klasykę

W szpitalu kardiologicznym - pięknie położonym na skraju Puszczy Nadnoteckiej budynku z drugiej połowy XIX wieku - przeprowadzany był generalny remont sali gimnastycznej (dosłownie na gimnastykę, a nie do grania w kosza) i sali ćwiczeń (takiej bardziej rehabilitacyjnej). To właśnie w tych pomieszczeniach miała być wykonana posadzka z linoleum, a ja miałam stworzyć koncepcję. Jako, że samo linoleum, choć idealne ze względu na utrzymanie czystości, zdecydowanie kojarzy się staroświecko, postanowiłam wzorem zaznaczyć świeżość remontu.

Moje pomysły były takie:
Sala ćwiczeń
Autor: j.march.
Sala ćwiczeń
Autor: j.march.
Sala gimnastyczna "zapaskowana"
Autor: j.march.
Sala gimnastyczna i wariancja na temat meandra
Autor: j.march.
Sala gimnastyczna i kropka-kreska
Autor: j.march.
Wzorki nie przypadły jednak do gustu dyrekcji (a szkoda, byłam taka dumna z mojego ekg :)) i zostały zamienione na bardziej klasyczne - jeden kolor główny + drugi po obwodzie.

Pomysły po zmianach razem z malowaniem ścian: 
Sala ćwiczeń klasycznie + malowanie na szaro-beżowo
Autor: j.march.
Sala ćwiczeń klasycznie + malowaniem na zielono
Autor: j.march.
Sala gimnastyczna klasycznie + malowanie na beżowo
Autor: j.march.
Dla wybranych już wcześniej przez szpital płytek łazienkowych miałam utworzyć 3 propozycje ich ułożenia w małych ubikacjach przy sali ćwiczeń.
Oto one: 
Ubikacja w wersji pół na pół
Autor: j.march.
Ubikacja  w wersji zebra
Autor: j.march.
Ubikacja w wersji z paseczkiem
Autor: j.march.
Wybór padł na wersję pierwszą z podziałem pół na pół. 

niedziela, 9 września 2012

Zabawa kostką

Mieszkanie w kostce zostało urządzone jeszcze przez poprzednich właścicieli. Serce domu, czyli salon, miało otrzymać nową, lżejszą i bardziej nowoczesną formę, zgodnie z upodobaniami nowocześniejszych nowych właścicieli. W wnętrzu miała się pojawić czerwień i miało być funkcjonalnie.

Było tak:
Salon - stan istniejący
Salon - stan istniejący
Pomysł na zmiany:
Jako, że rozmieszczenie elementów komunikacyjnych w domu (klatka schodowa i korytarz umieszczone centralnie na rzucie) nie pozwalało na powiększenie salonu kosztem innych pomieszczeń, musiałam uciec się do trików optycznych - postanowiłam podziałać kolorami, zamiast czekoladowych brązów wybrałam biele i szarości, które urozmaiciłam czerwonymi akcentami zgodnie z zamiłowaniem właścicieli. Żeby mieszkanie nie wydawało się nudne postawiłam na motyw cegły na dwóch przeciwległych ścianach - cegły pomalowanej na biało, żeby było jaśniej. Wymienione zostały też dość wysłużone panele. W salonie miało znaleźć się miejsce na stół jadalny - umieściłam go zaraz przy wejściu do pomieszczenia, żeby z gorącymi potrawami nie trzeba było biegać na dłuższych dystansach. Kąt wypoczynkowy wsunęłam wgłąb pokoju - znalazło się miejsce na narożną sofę, stolik kawowy i pufę. Na przeciwległej ścianie umieściłam telewizor, a pod nim szafki na drobne przedmioty, które wygodnie mieć pod ręką w salonie. Zaplanowałam poprawę oświetlenia, poza główną lampą sufitową pojawiły się dwa rodzaje oświetlenia lokalnego - jedno nad stołem jadalnym, drugie nad sofą jako oświetlenie do czytania.

Oto wizualizacje do projektu:
Salon w kostce - widok z góry
Autor: j.march.
Salon w kostce
Autor: j.march.
Salon w kostce
Autor: j.march
Salon w kostce
Autor: j.march.
Salon w kostce
Autor: j.march.

czwartek, 6 września 2012

Magazynowanie wspomnień

Z serii prezenty od serca. Tym razem praca zespołowa - z moją Samantą, z którą najlepiej na świecie robi się prezenty, stworzyłyśmy album na zdjęcia dla przyjaciół biorących ślub.

Oto zdjęcia albumu: 
Album na zdjęcia
Zdjęcie: S. Strugarek
Album na zdjęcia
Zdjęcie: S. Strugarek
Album na zdjęcia
Zdjęcie: S. Strugarek
Album na zdjęcia
Zdjęcie: S. Strugarek
Album na zdjęcia
Zdjęcie: S. Strugarek
Jak zrobiłyśmy album:
Sami była odpowiedzialna za część wewnętrzną i montażową. Z dużych arkuszy bristolu i kalki wycięła kartki odpowiedniej wielkości. Te sztywne, do których przyklejane będą zdjęcia przecięła w odległości ok. 2,5cm od grzbietu i skleiła taśmą izolacyjną, by zapewnić łatwe otwieranie albumu i przekładanie stron. Od strony grzbietu w kalkach i kartkach wykonała dziurki na sznurek wiążący.
Wspólnie przygotowałyśmy okładkę z deseczek - przycięłyśmy grzbiet oraz przednią i tylną część okładki - podobnie jak strony wewnętrzne przód i tył w dwóch częściach (większej i mniejszej szerokości ok. 2,5cm), by łatwiej było otwierać album (deseczki okładki są nieco większe od kartek). W mniejszych deseczkach nawierciłyśmy dziurki na sznurek wiążący.
Moim zadaniem było ozdobienie okładki. Pomalowałam deseczki na brązowo. Po wyschnięciu farby pokryłam lakierem do spękań. Następnie pomalowałam na biało. Na białej farbie pojawiły się spękania. Pomalowane deseczki zabezpieczyłam matowym lakierem.
Samanta przygotowała mi prostokątne kartoniki do ozdobienia okładki. Kartoniki były czarne - jeden (większy) pozostawiłyśmy czarny i przykleiłyśmy do niego kawałek kalki (nieco mniejszy od czarnego kartonika), drugi (mniejszy) pomalowałam na biało i ozdobiłam decoupagem - najpierw nakleiłam fragmenty serwetki z napisem, później nakleiłam parę ślubną. Całość zabezpieczyłam lakierem. Mały kartonik nakleiłyśmy na miększy czarny z kalką. Czarny kartonik Sami ozdobiła napisem 'Kasia i Dawid' - imionami nowożeńców.
Następnie kartoniki zostały naklejone na okładkę, fragmenty okładki sklejone ze sobą ozdobną taśmą klejącą. Kartki i kalki ułożone naprzemiennie włożyłyśmy w okładkę i przewiązałyśmy sznurkiem.

środa, 5 września 2012

Nowa skóra korytarza

Mieszkanie urządzone zgodnie z modą końca lat 80tych, od bardzo dawna nieremontowane i przez dłuższy czas wynajmowane studentom, stanowi wyzwanie, zwłaszcza jeżeli ma się do dyspozycji niewielki budżet i darmową siłę roboczą:) W tym przypadku metamorfozie miał podlegać korytarz. Stary parkiet, boazeria i drewniane szafy w zabudowie - tak wyglądało pomieszczenie przed remontem:
Korytarz przed remontem
Korytarz przed remontem
Pomysł na niskobudżetowy remont:
Ze względu na to, że parkiet w korytarzu wydawał się właścicielom mało funkcjonalny w kontekście zmiennej polskiej pogody, postanowiono wymienić go na płytki. Stare szafy ze względu na znaczną funkcjonalność i pojemność pozostawiono, jednak dla rozjaśnienia wnętrza ich powierzchnię pomalowano na biało. Boazeria, która zgodnie z pierwotnym pomysłem miała być też pomalowana jasną farbą (w stylu skandynawskim), ze względu na dużą pracochłonność zadania, została zdarta, a ściany pod nią otynkowane i pomalowane na biało z akcentem w formie poziomych pasów. Drzwi wejściowe oklejone boazerią pomalowano tą samą farbą, co szafy. Dodano nowy wieszak, stojak na buty i nowe lampy oraz nowe białe listwy przypodłogowe.

Oto efekty:
Korytarz
Zdjęcie: j.march.
Korytarz
Zdjęcie: j.march.
Korytarz
Zdjęcie: j.march.
Wykonane prace: 
1. Wydrążenie w pawlaczach dziur do zamontowania w nich lamp wpuszczanych.
2. Zerwanie starego parkietu oraz boazerii, które ujawniło krzywe, pokryte starą i nierówną warstwą farby ściany.
Ściany pod boazerią
3. Zeskrobanie ze ścian starych warstw farby, odchodzących najczęściej razem z tynkiem.
4. Malowanie szaf i drzwi frontowych- po uprzednim zeszlifowaniu powierzchni. Wykorzystaliśmy emalię akrylową Dulux do drewna i metalu (białą, matową). Operacja dość czasochłonna, bo powierzchni do pomalowania było dużo, a każda wymagała trzech warstw farby. Farba łatwo się rozprowadza, nie ma drażniącego zapachu, minusem jest cena, bo farba ma sporo tańszych zamienników.
Emalia akrylowa Dulux
Zdjęcie: www.praktiker.pl
5. Gipsowanie ścian.
Ściany po zagipsowaniu
6. Ułożenie szarych płytek podłogowych - gres Linero z Opoczna. Płytki o motywie w drobne paseczki zostały ułożone w szachownicę i wykończone ciemno-szarą fugą.
Gres Linero Opoczno
Zdjęcie: www.opoczno.eu
7. Malowanie ścian i sufitu białą farbą emulsyjną.
8. Zaznaczenie na ścianie za pomocą taśmy malarskiej krawędzi motywu szarych pasów. Dla łatwiejszego i szybszego przyklejenia dużej ilości poziomych kawałków taśmy wykorzystaliśmy poziomicę laserową. Nie musi być to specjalistyczny drogi sprzęt, czasami w sklepach typu Lidl, czy Aldi trafiają się w promocyjnych cenach zupełnie wystarczające, mniej profesjonalne odpowiedniki, które z powodzeniem spełniają swoje funkcje.
Poziomica laserowa Topex
Zdjęcie: www.twenga.pl
9. Malowanie szarych pasów. My do wcześniej wykorzystywanej białej emulsji dodaliśmy czarny pigment w różnych ilościach uzyskując interesujące nas odcienie szarości.
10. Montaż białych listew przypodłogowych - w naszym przypadku listwy z mdf - wyglądają dużo estetyczniej niż te z pcv.
Listwa przypodłogowa z mdf
Zdjecie: vox.pl
11. Montaż lamp, gniazd elektrycznych, wieszaka, ustawienie stojaka na buty.