poniedziałek, 26 września 2016

Pomysł na zaproszenie: dziennik podróżnika

Ania jest aktywną dziewczyną, wspina się, podróżuje, chodzi po górach. Dla Ani najlepszą formą wypoczynku, jest ta, po której jest styrana. Ani ulubione buty to fivefingersy, ukochana torebka to plecak turystyczny, a wymarzone danie to schabowy w schronisku. Ania niedawno brała ślub, a przed ślubem miała oczywiście wieczór panieński. 

Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Wieczór panieński Ani odbył się w klimacie turystycznym, a przyszła Panna Młoda miała na dzień dobry za zadanie w survivalowy sposób pozyskać składniki na grzańca i przygotować z nich rozgrzewający napój dla swoich koleżanek: saperką wykopać butelkę wina, wspiąć się na drzewo, by ściągnąć z niego pomarańcze, na azymut dotrzeć do punktu ukrycia przypraw itp. Jednak zanim Gwiazda Wieczoru dotarła na swój wieczór panieński dostała zaproszenie w formie Dziennika Podróżnika, w którym zebrane były różne przygody, które dzieliła z dziewczynami mającymi uczestniczyć w wieczorze panieńskim. Ostatnia, jeszcze nie w pełni uzupełniona przygoda, czyli wieczór pożegnania z wolnością, zawierała wytyczne, co do tego, gdzie ma się stawić, by zacząć swoje świętowanie.

Oto kilka zdjęć dziennika zaproszeniowego Ani:

Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)
Zaproszenie na wieczór panieński
(Fot.J.Bielak)

wtorek, 20 września 2016

Niekawalerka dla kawalera

Kawaler Maciej kupił 3-pokojowe mieszkanie z myślą, że po wprowadzeniu się do niego będzie korzystał z dwóch pokoi, a ostatni zostanie wolny z myślą o przyszłości. Wstępnie zagospodarowany miał zostać korytarz, salon, kuchnia, sypialnia i łazienka. Maciejowi bardzo podobają się wnętrza nowoczesne z zabudową na wymiar - dużo prezentowanych przez niego inspiracji pochodziło z Homebooka. Miało być przestronnie, praktycznie i raczej modnie. 

Bardzo fajny układ mieszkania przewidywał centralnie umieszczony korytarz, wokół którego rozplanowane były wejścia do trzech pokoi, kuchni i łazienki. Kuchnia sąsiadowała z salonem, ale była od niego oddzielona ścianą. 
Rzut mieszkania według projektu dewelopera.
Źródło: Budnex
Zależało nam na otwarciu przestrzeni. Właścicielowi bardzo podobały się wyspy kuchenne, toteż wprowadziliśmy drobne przeróbki w układzie ścian i elektryki, tak, by kuchnię otworzyć na salon i zyskać dzięki temu w korytarzu miejsce na sporą szafę przy wejściu i zamykaną garderobę.
Rzut mieszkania według projektu.
Proj. J. Bielak
Korytarz: 
W korytarzu przy wejściu znalazła się spora szafa na odzież wierzchnią Macieja i odwiedzających go gości. Centralna część szafy miała przewidzianą ławkę, żeby wygodnie było zakładać buty. Żeby maksymalnie wykorzystać przestrzeń bez ujmy na przestronności mieszkania, od szafy w zabudowie przewidziany został ciąg pawlaczy mający pomieścić rzadziej wykorzystywane przedmioty właściciela. Na przeciwległej ścianie znalazło się miejsce na spore lustro. Za szafą w holu wejściowym zaprojektowałam zamykaną garderobę / pomocny schowek. 
Szafa w holu wejściowym z ławką. Za szafą wejście do garderoby.
Proj. J. Bielak
Widok z korytarza w kierunku kuchni i salonu.
Proj. J. Bielak
Salon z aneksem kuchennym:
Projekt przewidywał wejście z korytarza szerokim przejściem do strefy salonu, jadali i kuchni. Według wytycznych Inwestora w salonie miała się znaleźć ściana z cegieł, wygodny kącik wypoczynkowy z miejscem na duży telewizor, sporo schowków, i narożna sofa. W projekcie zaplanowałam w związku z tym wyeksponowanie całej lewej ściany. Po obwodzie znalazły się szafki z białymi frontami i dębowym litym blatem do wykonania na zamówienie. Powierzchnię ściany ograniczonej szafkami zaprojektowałam w wykończeniu licówkami cegieł. W centralnej części ściany przewidziano TV. 
Główna ściana salonu z telewizorem i zabudową na wymiar.
Proj. J. Bielak
Na lewo od ściany telewizyjnej znalazła się dalsza część zabudowy szafkami z półkami na książki i pamiątki. 
Ściana z szafkami i półkami na książki i pamiątki.
Proj. J. Bielak
Projekt przewidywał połączenie salonu w jego tylnej części z aneksem kuchennym. Maciejowi zależało na tym, by w kuchni znalazła się wyspa a szafki kuchenne miały fronty w okleinie z orzecha. Jako, że orzech jest ciemnym drewnem, postanowiłam część szafek zaprojektować z białymi frontami, by nie przyciemniać za bardzo wnętrza. Przewidziałam szafki bez uchwytów i gałek. Nad wyspą znalazł się okap w formie industrialnej rury. Pomiędzy kuchnią a salonem znalazło się miejsce na czteroosobowy okrągły stół. 
Aneks kuchenny z orzechowymi i białymi frontami.
Proj. J. Bielak
Aneks kuchenny z wyspą.
Proj. J. Bielak
Aneks kuchenny z wyspą i kącik jadalniany.
Proj. J. Bielak
Łazienka: 
W dość małej łazience miała znaleźć się kabina prysznicowa, toaleta, umywalka i pralka. W ramach dość dużej gimnastyki powstały trzy wersje ustawienia sprzętów. Wystrój musiał być dość minimalistyczny, żeby dekoracjami nie przytłoczyć i tak dość małej przestrzeni. 
Jedna z wersji przewidywała lokalizację kabiny prysznicowej na lewo od wejścia i zaraz za nią zabudowy z ukrytą w szafce pralką i umywalką nablatową. Na przeciwległej ścianie znalazła się toaleta i grzejnik łazienkowy. Kolorystyka przewidywała kremowo-białe płytki na dwóch ścianach i podłodze, kontrastowo ciemno szare płytki na kolejnej ścianie i szaro-kremową mozaikę jako wykończenie blatu szafy i stelaża wc. 
Szaro-kremowa mała łazienka z prysznicem.
Proj. J. Bielak
Szaro-kremowa mała łazienka - kabina prysznicowa i szafka z pralką i umywalką.
Proj. J. Bielak
Szaro-kremowa łazienka - widok na toaletę.
Proj. J. Bielak
Łazienka - wersja alternatywna:
Druga wersja łazienki przewidywała podobny układ. Umiejscawiała również prysznic na lewo od wejścia i ciąg pralkowo-umywalkowy za nic, ale przewidziano w niej zagięcie szafki pod umywalką w kształt litery L, tak, by pralka znalazła się na ścianie na przeciwko wejścia. Toaleta miała się znaleźć naprzeciwko drzwi, a przestrzeń nad stelażem toalety zaplanowano zabudować szafką. Lustra w tej łazience zaprojektowano w całym narożniku nad szafką umywalkową, tak, by optycznie powiększały łazienkę. Kolory wystroju nawiązywać miały do reszty mieszkania. Drewno zabudowy to dąb, ściany i podłogę w większości pokryć miały duże szare płytki, a prawą ścianę - jasno szare.  
Łazienka w szarościach - widok od wejścia.
Proj. J. Bielak
Łazienka w szarościach - widok na kabinę prysznicową i umywalkę.
Proj. J. Bielak
Łazienka w szarościach - widok na ścianę z kabiną prysznicową i umywalką.
Proj. J. Bielak

środa, 14 września 2016

Pomysł na prezent: zajęcia z ceramiki

Na pewno nie raz szukaliście pomysłu na prezent, który dałby Wam coś bezcennego - możliwość spędzenia miło czasu z osobą obdarowywaną. Moja kochana Samanta znalazła super sposób, żeby kreatywnie i przemiło zaaranżować mi popołudnie - dostałam od niej talon na zajęcia z ceramiki. W ramach tych zajęć postanowiłam zrobić talerzyki i miseczki do sushi dla dwojga, bo od jakiegoś czasu chodził mi po głowie taki zestaw. Także - tadaaam - własnoręcznie ulepione i poszkliwione:

Zastawa do sushi
(Fot.J.Bielak)
Zastawa do sushi
(Fot.J.Bielak)
Zastawa do sushi
(Fot.J.Bielak)
A zajęcia z ceramiki to super sprawa, bo nie dość, że się człowiek twórczo wyżyje, dostaje fachowe porady od eksperta o technikach lepienia i szkliwienia, to jeszcze towarzysko miło spędza czas. A po zajęciach może być okazja do eksperymentów kulinarnych :) Talerzyki załadowane:

Zastawa do sushi
(Fot.J.Bielak)
Zastawa do sushi
(Fot.J.Bielak)
A na koniec inspiracja i niedościgniony wzór, czyli zastawa do sushi z Bolesławca: 
Zdjęcie z: www.ladnydom.pl
Zdjęcie z: www.ladnydom.pl

środa, 7 września 2016

Tuning elewacji

Marta i Bartek kupili dom, który realizowany był w kilku etapach, w czasach, w którym o materiały budowlane trzeba było zaciekle walczyć. Na piętrze domu postanowili urządzić sobie mieszkanie, natomiast dolną część przeznaczyć pod gabinety lekarskie i stomatologiczne. Wcześniej w dolnej części mieszkania znajdowały się różne lokale usługowe, łącznie ze sklepem spożywczym i punktem ksero. Po wszystkich wcześniejszych lokatorach zostawały ślady w formie szyldów i oklejonych reklamami okien. Prywatna przychodnia lekarska wymagała zdecydowanie lepszej oprawy estetycznej. Marta i Bartek, jako miłośnicy skromnego stylu skandynawskiego postanowili uprościć i spiąć całą bryłę w zgrabną całość, ale brakowało im pomysłu. Bazując na ich potrzebach, lokalizacji i stanie zastanym, stworzyłam poniższe koncepcje. 

Na początek dwa zdjęcia domu przed remontem. Największym problemem było to, że na elewacjach bardzo dużo się działo. Szyldy, markizy, różne okładziny ścian (drewno, siding, płytki, cegła klinkierowa, tynk), sprawiały, że bryła była mocno przytłoczona. 
Dom przed remontem - elewacja zachodnia
Dom przed remontem - elewacja południowa
Moim pierwszym krokiem, było wykonanie rysunków elewacji bez banerów i ze zmniejszoną liczbą typów okładzin ścian. Większości z nich można się było pozbyć. Po usunięciu tych elementów okazało się, że mamy do czynienia z w miarę spójną bryłą, którą trzeba tylko zgrać kolorystycznie. Założenia były następujące: klinkier stanowi konstrukcję ściany, więc zostaje i dach nie będzie remontowany, więc czerwona blacha fałdowa na połaciach też zostaje. Rudy klinkier i czerwony dach ograniczały dość drastycznie wszelki kolorystyczne eksperymenty :) Stworzyłam dwie propozycje: 


Propozycja nr 1. Zakładała nadanie elewacjom formy bardziej nowoczesnej. Przyjmowała ona wyeksponowanie drewna widocznego na elewacji i wymianę go na nowe deski w naturalnych kolorach.
Pojawiły się tu dwa warianty kolorystyczne.

I wariant zakładał, że cegła klinkierowa pozostaje w swoim rudym kolorze, a drewno dachu, drzwi i ozdobnych okładzin będzie malowane na kolor wpadający w rudy.
Propozycja nr 1 - wariant I
Zdjęcia i szyld - źródło internet
II wariant opierał się na przemalowaniu klinkierowej na ciemny szary kolor, wykonanie tynkowania w jasno-szarej tonacji i zrobienie nowych elementów drewnianych elewacji w kolorze naturalnego dębu.
Propozycja nr 1 - wariant IITekstury drewna - źródło internet

Propozycja nr 2.  Druga opcja zainspirowana była stylem skandynawskim. Od momentu stworzenia rysunku bryły budynku, zaczął mi on przypominać nieduże budynku użyteczności publicznej w małych miasteczkach w Szwecji, idąc więc za ciosem i kierując się upodobaniem właścicieli do nordyckich trendów zaproponowałam im:

I wariant przyjmujący malowanie klinkieru na kolor grafitowy, drewna przy dachu na biało i elewacji na szaro z optycznym powiększeniem okien poprzez malowane na biało obwódki. 
Propozycja nr 2 - wariant I
II wariant przyjmujący malowanie klinkieru na kolor biało, drewna przy dachu na biało i elewacji na ciemniejszy szary kolor. 
Propozycja nr 2 - wariant II
Zdjęcia elewacji i szyld - źródło internet
III wariant przyjmujący malowanie klinkieru na kolor grafitowy, drewna przy dachu na biało i elewacji na biało. 
Propozycja nr 2 - wariant IIIZdjęcie elewacji - źródło internet
Marta i Bartek ostatecznie zdecydowali się na wariant I w wersji skandynawskiej, ponieważ dom jest przy dość ruchliwej ulicy i nieco ciemniejsze kolory elewacji mogą sprawić, że dłużej będzie wyglądała świeżo.
A Wy na który wariant byście się zdecydowali?

piątek, 2 września 2016

Pomysł na imprezę: na górskim szlaku

Kasia i Maurycy ostatnio mieli rocznicę ślubu - samych wspaniałości i sto lat dla Nich!
Kasia i Maurycy to wielcy fani kajakarstwa, ale jeśli jakimś cudem się zdarzy, że nie jadą w wolnej chwili na kajaki, to ciągnie ich w góry, głównie w Karkonosze. Jako, że motyw kajaków został już wcześniej wykorzystany, na imprezie rocznicowej na malowniczej działce w Borach Tucholskich zrobiło się turystycznie, a odnowienie przysięgi ślubnej odbyło się przed obliczem Duchem Gór. Zanim jednak doszło do ponownego ślubowania, musieli odnaleźć swojego kapelana, czyli właśnie Karkonosza. We właściwe miejsce zaprowadziła ich mapa i dedykowane turystyczne strzałki, które ozdobiły wieczór.

Poniżej zdjęcie strzałek, które wykonałam ze sklejki, odpowiednio pomalowanej i ozdobionej nazwami destynacji turystycznych, do których musieli podążyć Jubilaci podczas imprezy: 
I prosta mapa działki, którą to mapę musieli uzupełnić nasi Turyści, by stać się godnymi wsparcia Ducha Gór:
I jeszcze mapa i strzałki w akcji: